Architektura i planowanie przestrzenne

Architektura i planowanie przestrzenne

Jaka przyszłość Portu Żerańskiego

Increase Zwykły Decrease
opublikowano: dbartoszewicz, 9 marca 2018 - 21:00


Oklaski zakończyły trzydniowe warsztaty dotyczące przyszłości Portu Żerańskiego. – Dziękuję wszystkim za zaangażowanie. Teraz wiemy dużo więcej niż na początku całego procesu – podsumowała Marlena Happach, Architekt Miasta.

 

W piątek o godz. 18 gotowa była wizja Portu Żerańskiego z roboczym modelem jego zagospodarowania. Oprócz już istniejących obiektów pojawiły się klocki symbolizujące możliwą zabudowę w przyszłości, w tym domy z miejskimi mieszkaniami.

Wiemy, na co jest zgoda wszystkich uczestników całego procesu – strony społecznej, inwestorów i władz miasta, co zaś budzi kontrowersje czy sprzeciw. Musi więc powstać protokół rozbieżności.

- Proces był emocjonujący, ale otwarty. Mieszkańcy Białołęki mają wielkie oczekiwania, jeśli chodzi o zieleń urządzoną, tereny rekreacyjne i sportowe. Ale szukamy też obszarów rozwoju miasta, tam gdzie jest już zabudowa zwarta i możliwy dojazd komunikacją publiczną, zwłaszcza szynową – jak w Porcie Żerańskim czy na terenach FSO – przypomniała Marlena Happach, Architekt Miasta.

Zapowiedziała, że wyniki konsultacji ułatwią pracę nad nowym Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego m.st. Warszawy. Pozwolą stworzyć spójną koncepcję rozwoju terenów poprzemysłowych.

- Ostatecznej, wspólnej wersji zagospodarowania Portu Żerańskiego (ponad 88 ha z basenami portowymi) nie udało się wypracować, bo oczekiwania są różne. Ale wszystkie strony potrafiły ze sobą kulturalnie i rzeczowo rozmawiać. Przy jednym stole spotkali się wszyscy inwestorzy oraz przedstawiciele strony społecznej, zgromadziliśmy sporą wiedzę – stwierdził Piotr Sawicki, zastępca Architekta Miasta.

Pierwszy warsztat z cyklu „Osiedla Warszawy” trwał trzy dni. To pilotażowy i unikatowy projekt – dialog o obszarach rozwojowych miasta. Wzięli w nim udział przedstawiciele mieszkańców, aktywistów, miasta oraz deweloperów. Cały proces prowadziło Biuro Architektury i Planowania Przestrzennego (BAiPP) we współpracy z firmą beginning | cca, angażując w prace analityczne architektów, urbanistów, socjologów, urzędników.

Wszyscy zgodzili się, że trzeba usprawnić komunikację i dojazdy w tej części miasta. W planach jest poprowadzenie linii tramwajowej ul. Modlińską w stronę Tarchomina. Powinno się zbudować drogę wzdłuż torów kolejowych po wschodniej części całego obszaru powiązaną z ul. Marywilską na północy i Modlińską na południu. Konieczne jest poprowadzenie wygodnego dojścia na stacje PKP Warszawa Żerań i Warszawa Troruńska. Przydałaby się kładka pieszo-rowerowa łącząca istniejące osiedla przy ul. Kowalczyka ponad Kanałem Żerańskim ze środkowym cyplem Portu. Przez cały obszar na brzegach należy wytyczyć ścieżkę spacerową oraz rowerową. Trzeba utrzymać i rozwinąć program sportowy wokół klubu Spójnia działającego w Porcie, by mógł służyć zawodowcom i amatorom. Potrzebna jest szkoła i przedszkole, zwłaszcza wobec planów deweloperów, którzy mają już koncepcje budowy nowych domów na działkach.

Warsztaty zaczęły się w środę z rana od spaceru w terenie. Prowadził go dr Łukasz Pancewicz, urbanista. Uczestnicy warsztatów obejrzeli działki prywatnych właścicieli, którzy chcą w Porcie budować osiedla a także tereny należące do miasta oraz przystań klubu sportowego Spójnia. Po południu przedstawiciele każdej ze stron (społecznej, inwestorskiej, miejskiej) mieli czas na swoją prezentację.

Aktywiści przekonywali: nie chcemy żadnych nowych osiedli, brakuje nam parków, szkoły, przedszkola, terenów rekreacyjnych. Padły postulaty, by miasto wykupiło też tereny prywatne w Porcie.

Deweloperzy przypominali, że są właścicielami terenów i mają swoje koncepcje. U zbiegu Modlińskiej z Toruńską trzy firmy chcą stworzyć kompleks wystawienniczy z hotelem (Projekt S8, Arivelia, Global Expo). Firma Auchan z Leroy Merlin przy Modlińskiej zamierza unowocześnić swój obiekt handlowy. Firma Ghelamco ma w północno-wschodniej części Portu 4 ha, na których jest kruszony beton i składowany złom, planuje w tym miejscu osiedle (650-700 mieszkań, wysokość domów zależy od szerokości ogólnodostępnego pasa nad wodą z bulwarem). Pierwszy pirs portowy (ok. 8 ha) należy jeszcze do firmy Promack, który sprzedaje je spółce Okam (ma w planach budowę ok. 700 mieszkań). Pirs położony centralnie, z basenami portowymi po obu stronach, ze sztucznymi wyspami siedliskowymi dla ptaków objętych ochroną, należy do miasta. Pozostałe tereny miejskie otaczają prywatne działki i ciągną się wzdłuż linii kolejowej. To jedna z uciążliwości tej lokalizacji – dużo torów, stacja przeładunkowa kruszywa oraz kontenerów, tu odbywa się też formowanie składów towarowych.

PKP poinformowało, że nie zamierza zrezygnować z tych funkcji ani przenosić ich w nowe miejsce.